czwartek, 4 czerwca 2026

Jak przeżyć utratę bliskiej osoby. Melissa Da Costa,, Co przyniesie jutro ''.

 Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia doświadcza utraty bliskiej osoby. Wydaje nam się wtedy, że życie straciło sens, nie potrafimy pogodzić się z tym, że ktoś od nas odszedł. Przeżywamy  to bardzo emocjonalnie i nie wiemy , jak poradzić sobie z rozdzierającym bólem. Ten problem poruszony jest właśnie w książce francuskiej pisarki Melissy Da Costa ,, Co przyniesie jutro ''. Autorka bestsellerowej powieści ,, Cały ten błękit '' z tą samą tonacją i w pełni empatycznie opowiada o trudnej drodze do odzyskania wiary w istnienie i zaleczeniu ran po odejściu bliskiej osoby.

Bohaterką powieści jest Amande, która nie potrafi pogodzić się ze śmiercią Benjamina. Jej rozpacz jest tak ogromny, że nie wie, co ze sobą począć i jak dalej żyć. Postanawia wyjechać do małego domku na wsi z ogrodem. Tam niespodziewanie znajduje ślady bytności pewnej kobiety. Są to z pozoru nic nie znaczące zapiski, stare kalendarze, różne rzeczy, które pozwalają choć trochę poznać tę osobę i powoli leczą jej rany.

Temat przezwyciężenia żałoby jest tak subtelnie ujęty, że autentycznie przeżywamy ponowne odkrywanie w sobie chęci do życia po trudnych przejściach. Powieść napawa optymizmem, gdyż autorka przekonuje, że każdy z nas może znaleźć w sobie siłę, by pokonać ból istnienia i odrodzić na nowo w nowej rzeczywistości już bez tej bliskiej osoby, która mimo odejścia na zawsze będzie gościć w naszym sercu i wzmacniać nas w codziennych troskach i kłopotach.

Polecam tę książkę ze względu na tematykę oraz sposób jej przedstawienia, który zadziwia autentyzmem ujęcia i ujmuje pięknym stylem.

                                                                                                  Aleksandra Sobkiewicz      

















piątek, 22 maja 2026

Doskonała zagadka kryminalna. Stephen King ,, Holly ''

 Tym razem zachęcam do przeczytania powieści kryminalnej znanego pisarza Stephena Kinga ,, Holly ''. Samego autora nie trzeba przedstawiać, gdyż sądzę, że każy miłośnik literatury powinien przeczytać chociaż jedną z książek tego pisarza, by poznać specyficzny klimat stworzony w jego dziełach.

Najnowsza książka autora ,, Zielonej mili '' posiada typowe tło grozy, ale zaskakuje doskonałą kreacją tytułowej bohaterki, która znana jest z poprzednich utworów jako nieśmiała samotniczka. W tej powieści dostrzegamy przemianę jaka dokonała się w Holly Gibnej, gdyż widzimy ją teraz jako pewną siebie, perfekcyjną panią detektyw, która pokonuje własne lęki uprzedzenia i podejmuje się rozwiązać trudną sprawę niewyjaśnionych zaginięć dzieci, które od dłuższego czasu przepadały bez wieści w okolicy. Mimo trudnego okresu w życiu Holly- śmierć matki, z którą łączyły ją trudne i skomplikowane relacje oraz czas pandemii, bohaterce udaje się rozwiązać kryminalną zagadkę.

W powieści ciekawie został nakreślony czas zdarzeń- panowanie Covida -19. Autor krytycznie odniósł się w niej do nieudolnej reakcji na pandemię. Główna bohaterka bardzo jest bardzo wrażliwa i wewnętrznie przeżywa ten trudny czas, który dostarczył jej nowych lęków i obaw. Holly jednak bardzo dzielnie pokonuje własne demony, doskonale radzi sobie z wyjątkowo  przerażającymi sytuacjami i podejmuje zwycięską walkę, która przynosi jej uznanie.

Powieść Kinga to wciągający i trzymający w napięciu  thriller, w którym twórca stawia bohaterkę w trudnej, wymagającej hartu ducha sytuacji.

King jak zwykle snuje intrygę w sposób mistrzowski. Z jednej strony mamy osobistą tragedię Holly związaną z utratą matki i chorobą partnera. Z drugiej - makabryczną tajemnicę rodziny Harrisów. Odkrywanie prawdy przez Holly jest dramatyczne i trzyma w napięciu do ostatniej strony książki.

Warto sięgnąć po tę książkę, by doświadczyć silnych emocji i wrażeń towarzyszących literaturze grozy i ulec talentowi Kinga, by przeżyć chwile autentycznego lęku.

                                                                                           Aleksandra Sobkiewicz

























piątek, 15 maja 2026

Jak ważne są więzi rodzinne. ,, Siedem sióstr'' Lucinda Riley.

 Jestem zauroczona stylem pisarskim Lucindy Riley i dlatego jeszcze raz postanowiłam sięgnąć po jej sagę rodzinną ,, Siedem sióstr ''. Szczerze zachęcam do powtórnego czytania książek, które zrobiły na Was wrażenie, gdyż ulubiony utwór czytany po raz kolejny wzmacnia emocje towarzyszące obcowaniu z książką i pozwala odkryć nowe, niezauważone wcześniej szczegóły, które owocują wspaniałymi doznaniami.

Irlandzka pisarka stworzyła cudowne dzieło, które przykuwa uwagę od pierwszych stron. Tytuł utworu oznacza siedem sióstr, których imiona pochodzą od mitycznych Plejad: Maja, Ally, Star, Cece, Tiggy, Elektra i ta ostatnia, tajemnicza, zaginiona Merope.

Opowieść zaczyna się smutnym wydarzeniem. Umiera ojciec adoptowanych z rożnych krańców świata dziewcząt. Każda z nich skrywa swoje tajemnice. Sześć sióstr po śmierci ojca dostaje misję do spełnienia i dociera do swoich korzeni przy pomocy wskazówek, które przekazał im przed śmiercią tata. Wreszcie dziewczęta odkrywają siódmą siostrę i rozwiązują zagadkę swojego ojca zwanego Pa Salt.

Drogi sióstr i sam ojciec zostały przedstawione w baśniowy sposób tak, że wszystko czyta się z zainteresowaniem, pasją i zaciekawieniem. Losy tych , tak różnych sióstr splatają się i wiążą w subtelny, delikatny sposób. Każda z nich w metaforyczny sposób nawiązuje do mitycznych postaci i odkrywa przed nami symboliczne oblicze. Docieranie do prawdy o sobie jest pasjonujące dla samych bohaterek jak i dla czytelnika.

Zachęcam wszystkich do zgłębiania tej cudownej historii siedmiu sióstr i ich przybranego ojca, który postanowił połączyć ich losy.

                                                                                              Aleksandra Sobkiewicz
























sobota, 2 maja 2026

Niezwykła siła uczuć .,, Ballada o miłości ''Lucinda Riley.

Lucinda Riley zanim zdobyła sławę książką ,, Siedem sióstr '' napisała ,, The Last Love  Song ''. Jej syn po  wielu latach nadał jej bardziej współczesny wymiar i wydał ,, Balladę o miłości ''.

Powieść jest niezwykła i porusza całą gamę uczuć. Jest to przede wszystkim książka o wielkiej miłości Keiry O' Donavan i Cona, którzy są tak zatraceni w sobie, że decydują się opuść wybrzeże  West Cork w Irlandii i wyjeżdżają do Londynu , by razem żyć. Nie mają pieniędzy, dachu nad głową i pracy, ale są szczęśliwi, bo żyją miłością. Wszystko zaczyna się psuć, gdy Con robi karierę i staje się sławnym piosenkarzem w zespole muzycznym. Keira też staje się modelką i młodzi powoli oddalają się od siebie, ale ich siła uczuć wszystko zwycięży.

Jest w tej książce kilka wątków. Najważniejszy to ten o miłości, ale też pojawiają się w związku z wątkiem kryminalnym. Jest też przypadkowa, niepotrzebna śmierć, która burzy idealny porządek. Jednak tytułowa ,,Ballada o miłości ''złączy wszystko i jej znaczenie jest wielowymiarowe. Po wielu latach utwór ten staje się hitem, dzięki sile ekspresji, gdyż powstał z żalu po stracie ukochanej osoby.

Książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem, ze względu na ciekawą fabułę i postać drugoplanową, której tożsamości nie zdradzę, a wnosi ona  duży potencjał emocji i sama zadziwia siłą charakteru i przemianą , która się w niej dokonała.

Powieść buduje wiarę w siłę uczuć, ale też ostrzega przed konsekwencjami sławy. Dodaje też wiary w siebie, uczy, że jeśli tylko się chce, to można się zmienić i stworzyć wymarzony wizerunek siebie.

Zachęcam do przeczytania tej pasjonującej powieści, której każda kartka kryje ładunek emocji i zmusza do refleksji nad życiem i dodaje wiary w możliwości człowieka, które są potrzebne do realizacji marzeń.

                                                                                                                    Aleksandra Sobkiewicz





















                                                                                                         

poniedziałek, 6 kwietnia 2026

Poetycka opowieść o wierze ,,Otuleni deszczem'' Charles Martin.

 Święta religijne mają wiele wymiarów. Jest  to czas refleksji, zadumy, radości i szczęśliwych chwil spędzonych w gronie rodzinnym. Wtedy odbudowujemy relacje, wybaczamy sobie, zacieśniają się też więzy rodzinne. O trudnych relacjach rodzinnych jest właśnie książka Charlesa Martina ,, Otuleni deszczem '', która pokazuje jak człowiek może pokonać traumy z przeszłości i stać się zdolnym do wybaczenia doznanych krzywd. 

Głównym bohaterem powieści jest Tucker - samotnik, który wiele doświadczył w przeszłości. W dzieciństwie przeżywał prawdziwe dramaty z powodu lekceważenia ze strony upiornego ojca alkoholika. Opiekowała się nim Elli żyjąca prawdziwą wiarą. Miał też towarzyszy zabawy: przyrodniego brata i dziewczynkę z sąsiedztwa Katie. To oni, a szczególnie pani Elli pomogli mu przetrwać trudy dzieciństwa. Po latach przypadkowo spotykają się i Tucker pomaga im pokonać problemy życiowe oraz daje schronienie. Katie uciekła wraz z synkiem od trudnego w relacjach męża. Natomiast przyrodni brat uciekł ze szpitala psychiatrycznego i pod opieką Tuckera próbuje dotrzeć do źródeł swojej traumy. Prawdziwą przewodniczką po dorosłym życiu bohatera jest wciąż żywa w jego pamięci pani Ella, która wpoiła mu najważniejsze wartości i spowodowała, że będzie on starał się wybaczyć ojcu doznane krzywdy.

Książkę czyta się szybko i  z  zainteresowaniem  tym bardziej, że prezentuje ona nierozerwalny związek przeżyć z przeszłości z doznaniami w teraźniejszości. W poetycki sposób przedstawia ona też zasady wiary i jej obecność w codziennym życiu. Jest to też powieść o miłości, a właściwie o jej wielu wymiarach poprzez stosunek do Boga, do drugiego człowieka i relacjach rodzinnych, które bywają trudne, a obca osoba okazuje się bliższa niż prawdziwy rodzic, do tego stopnia, że potrafi przekonać o patronackim znaczeniu deszczu.

                                                                                           Aleksandra Sobkiewicz

















niedziela, 15 marca 2026

Sztuka życia -,, Pogodzona z losem'' Marta Wiczuk.

 Los bywa dla wielu osób okrutny. Codziennie zmagamy się z różnymi8 problemami i każdy z nas inaczej je przeżywa. Są jednak takie nieszczęścia, których sami nie potrafimy zwalczyć, a nawet pomoc innych niekiedy okazuje się niewystarczająca. Mam na myśli choroby, z którymi zmagają się niektórzy ludzie , tak dotkliwe, że nie można ich pokonać. Pozostaje tylko czekać na to, co przyniesie los i dostosować swoje doświadczenie życia tak, aby sobie i innym zaoszczędzić ogromu bólu. O takiej sytuacji mówi właśnie książka Marty Wiczuk ,, Pogodzona z losem '', której sam tytuł uzmysławia , że bohaterka przyjęła postawę pokory wobec zrządzeń losu. Automatycznie nasuwa się myśl, że ktoś, kto godzi się z losem musi być obarczony bagażem trudnych doświadczeń.

Rosie- bohaterka powieści po ciężkiej chorobie, która ograniczała ją w pewnych sferach życia wraca do szkoły. Targają nią różne emocje. Z jednej strony cieszy się, że wyszła z domu cieszy się, że wyszła z domu i pozna nowych ludzi , z drugiej strony  obawia się ich reakcji. Już u progu szkoły spotyka nieznajomego chłopca, który opryskliwie ją traktuje i jest wobec niej niegrzeczny. Przykrość, którą jej sprawił powoduje, że dziewczyna cierpi i szuka winy w sobie za nieodpowiednie zachowanie nieznajomego. Oczywiście nie do końca daje po sobie poznać, że wszystko to bardzo ją dotknęło. Nauczyła się żyć w masce, pod którą skrywa prawdziwy ból i jak się później okaże spotkany w szkole chłopak - Tyler również nie do końca jest taki, jak to innym pokazuje i pod maską skrywa ból przykrych doświadczeń. Młodzi poznają się i zakochują w sobie, ale różnego rodzaju bariery nie pozwalają w pełni, na trwałe rozwinąć się uczuciu.

Czy los okaże się łaskawy dla dwojga kochanków ?

Czy zaufają sobie i zlikwidują bariery ich dzielące ?

Musicie dotrwać do końca tej wzruszającej powieści, aby się o tym dowiedzieć.

Książka w swoim podtekście zawiera złotą myśl, nakazuje podążać za hasłem epikurejczyków : ,, Carpe diem '', gdyż nikt z nas nie zna swojego przeznaczenia i nie wie, co może się wydarzyć za chwilę. Bohaterka książki odżyła w ramionach swojego partnera doznała szczęścia, które zapewniło jej jego uczucie i pozbyła się barier ograniczających jej życie. Zaczęła cieszyć się chwilą i doceniać każdy przejaw radości, którego doznawała z powodu miłości.

Chciałoby się powiedzieć, że miłość uskrzydla i to jest prawda też potwierdzona w tej książce, która z powodu przedstawionej w niej tragicznej historii na długo pozostaje w pamięci.

                                                                                        Aleksandra Sobkiewicz












niedziela, 1 marca 2026

Czym jest prawdziwa pomoc ?Erin Stewart ,, Blizny jak skrzydła ''.

 Ludzie w różny sposób doświadczani są przez los i na co dzień muszą radzić sobie niekiedy z bardzo trudnymi problemami zrodzonymi przez nieszczęśliwe sytuacje. Nie każdy potrafi w pojedynkę uporać się z emocjami, których doświadczamy przeżywając osobiste tragedie. Dobrze jest, gdy spotkamy na swojej drodze osobę, która pomoże pokonać traumy, pocieszy, doda wiary w siebie i nakieruje na właściwą drogę, która pozwoli wyjść z krytycznej sytuacji. Takie szczęście spotkało główną bohaterkę powieści Erin Stewart ,, Blizny jak skrzydła ''. Ava została dotkliwie doświadczona przez los. W pożarze zginęła jej rodzina, sama ledwo uszła z życiem i została strasznie poparzona. Na domiar złego została oszpecona przez blizny. Ava zamknęła się w sobie i nie zawsze dobrze rozumiała intencje innych osób. Nie chciała litości, cicho pragnęła akceptacji, ale nie potrafiła sama pogodzić się ze swoim wyglądem i zamknęła się w sobie. Nie chciało jej się żyć i kompletnie by się załamała, gdyby na jej drodze  nie stanęła Piper. Dziewczęta zaprzyjaźniły się, ale trudności pozostały.

Czy Ava zdoła pokonać własne traumy i zacznie normalnie żyć ?

Przekonajcie się o tym sami wczytując się w kartki tej wzruszającej powieści, która dodaje wiary w siebie i własną moc. Ponadto książka bardzo pięknie podkreśla rolę przyjaźni w życiu człowieka. Uczy też jak postępować z ludźmi, których dotknęło nieszczęście. Ci ludzie nie potrzebują litości, lecz przywrócenia wiary w sens życia, które jest codziennym zmaganiem się z przeciwnościami losu. Książka przedstawia też jak okazywać prawdziwe współczucie osobom, którym wydaje się, że utraciły wszystko i nie widzą dalszego sensu życia. Patrzą na świat ze swojej perspektywy i wszystko wydaje im się beznadziejne, bo bardzo cierpią. Wystarczy wtedy odkryć przed takimi osobami piękno życia i dodać wiary, że rany się zabliźnią, a trudne doświadczenia wzmocnią w walce o lepsze jutro.

Polecam tę książkę Wszystkim, niezależnie od wieku, gdyż daje lekcję życia i pozwala zrozumieć, że jest ono usłane różami, w których jednak są kolce, ale rany z nich szybko się goją.


                                                                                            Aleksandra Sobkiewicz

















Jak przeżyć utratę bliskiej osoby. Melissa Da Costa,, Co przyniesie jutro ''.

 Każdy z nas w pewnym momencie swojego życia doświadcza utraty bliskiej osoby. Wydaje nam się wtedy, że życie straciło sens, nie potrafimy p...